Justyna Jarczok

Joga w moim życiu pojawiła się przypadkowo jako profilaktyka zdrowia. Nie była to miłość od pierwszego spotkania, a jednak przez te kilka lat praktyki podbiła moje serce. Na początku stała się receptą na zdrowie fizyczne, odskocznią od nieraz trudnej do zniesienia rzeczywistości codziennej. Z czasem joga okazała się pomocna w sytuacjach stresowych – nieoceniona jest nauka skupienia na oddechu. Zaczęła pozytywnie wpływać na moją osobowość, na postrzeganie świata, na życie. I choć nie zawsze było mi z jogą po drodze, to jednak od wielu lat do niej wracam. A to wszystko za sprawą mądrych przewodników towarzyszących mi na jogowej ścieżce – przede wszystkim Ani, od której moja historia jogi się zaczyna i która zainspirowała mnie do dzielenia się swoją praktyką, wspierała w pierwszych nieporadnych krokach nauczycielskich i wspiera do dziś.
W czerwcu 2016 r. ukończyłam kurs instruktora rekreacji ruchowej w zakresie hatha joga pod kierownictwem prof. Janusza Szopy. Dzięki temu mogłam rozpocząć swoją przygodę nauczycielską, którą pragnę kontynuować rozwijając głównie praktykę własną i uczestnicząc w warsztatach.